PODCAST O SPRZEDAŻY B2B EXPANDIS · OUTSOURCING SPRZEDAŻY B2B

Outsourcing sprzedaży B2B? Kiedy pomaga skalować sprzedaż, a kiedy przepala budżet?

Odcinek podcastu Nowa Era Sprzedaży od Expandis o tym, kiedy outsourcing sprzedaży B2B ma sens, jakie warunki muszą być spełnione przed startem współpracy z zewnętrznym handlowcem i dlaczego bez strategii, ICP, procesu oraz dobrej kwalifikacji leadów łatwo przepalić budżet.

Posłuchaj odcinka o outsourcingu sprzedaży B2B

Ten odcinek jest dla właścicieli firm, zarządów, dyrektorów sprzedaży i liderów B2B, którzy rozważają outsourcing sprzedaży, zewnętrznego handlowca, generowanie leadów B2B albo wsparcie sprzedaży bez budowania od razu pełnego działu handlowego.

O czym jest ten odcinek podcastu o outsourcingu sprzedaży B2B?

Outsourcing sprzedaży B2B brzmi dla wielu firm bardzo atrakcyjnie: zamiast rekrutować handlowca, wdrażać go przez kilka miesięcy, budować proces i ponosić stałe koszty, można skorzystać z zewnętrznego wsparcia sprzedaży i szybciej wejść w rynek.

Problem polega na tym, że outsourcing sprzedaży nie jest magicznym skrótem do klientów. Jeśli firma nie ma jasno zdefiniowanego ICP, propozycji wartości, segmentu, procesu kwalifikacji leadów i realnego powodu, dla którego klient ma rozmawiać, to zewnętrzny handlowiec będzie działał w tym samym chaosie, w którym nie poradziłby sobie wewnętrzny zespół.

W tym odcinku pokazuję, kiedy outsourcing sprzedaży B2B może pomóc firmie skalować sprzedaż, a kiedy może stać się drogim testem bez wyniku. To praktyczny materiał dla firm, które chcą zwiększyć liczbę rozmów sprzedażowych, ale nie chcą przepalić budżetu na działania bez strategii.

Outsourcing sprzedaży B2B nie zastąpi strategii sprzedaży

Najczęstszy błąd firm polega na tym, że traktują outsourcing sprzedaży jako zastępstwo za strategię. Zakładają, że zewnętrzny partner sam znajdzie rynek, sam doprecyzuje komunikację, sam sprawdzi segmenty, sam stworzy proces i jeszcze sam dowiezie sprzedaż.

To ryzykowne podejście. Dobry partner sprzedażowy może pomóc w ułożeniu działań, ale potrzebuje punktu startowego: jasnej oferty, określonego profilu klienta, zrozumienia problemu zakupowego i kryteriów, po których oceniamy, czy lead jest jakościowy.

Kiedy outsourcing sprzedaży ma sens?

Outsourcing sprzedaży B2B ma sens wtedy, gdy firma chce przetestować nowy segment rynku, zwiększyć liczbę rozmów z potencjalnymi klientami, uruchomić outbound, sprawdzić komunikację albo wesprzeć dział sprzedaży bez natychmiastowej rekrutacji kolejnego handlowca.

To dobre rozwiązanie dla firm, które mają wartościową usługę lub produkt B2B, ale nie mają wystarczająco przewidywalnego pipeline’u. Szczególnie wtedy, gdy chcą sprawdzić rynek szybciej niż przez klasyczną rekrutację, onboarding i budowę całego procesu od zera.

Kiedy outsourcing sprzedaży przepala budżet?

Outsourcing sprzedaży może przepalić budżet, jeśli firma nie wie, do kogo chce sprzedawać, nie ma jasnej propozycji wartości, oczekuje natychmiastowych efektów, nie angażuje się w feedback z rynku albo rozlicza działania wyłącznie liczbą wysłanych wiadomości.

Problem pojawia się też wtedy, gdy firma kupuje samą aktywność, a nie proces. Duża liczba maili, wiadomości na LinkedIn czy telefonów nie oznacza jeszcze skutecznej sprzedaży B2B. Liczy się jakość segmentu, jakość komunikacji, kwalifikacja rozmów i to, czy działania prowadzą do realnych szans sprzedażowych.

Outsourcing handlowy a generowanie leadów B2B

Warto rozróżnić outsourcing sprzedaży od samego generowania leadów. Generowanie leadów B2B koncentruje się głównie na identyfikacji firm, kontaktach, kampaniach outboundowych i doprowadzaniu do rozmów. Outsourcing sprzedaży może obejmować szerszy zakres: od prospectingu, przez kwalifikację, po prowadzenie części procesu sprzedażowego.

Dla wielu firm najlepszym rozwiązaniem jest połączenie tych dwóch obszarów: najpierw uporządkowanie segmentów i komunikacji, później generowanie jakościowych rozmów, a następnie wsparcie handlowe w rozwijaniu najbardziej obiecujących szans.

Zewnętrzny handlowiec B2B potrzebuje dobrego procesu

Zewnętrzny handlowiec nie powinien zaczynać od pustej kartki. Powinien wiedzieć, do jakich firm idziemy, z jakim problemem, do jakich osób decyzyjnych, z jaką tezą, z jakim CTA i z jakimi kryteriami kwalifikacji.

Właśnie dlatego przed startem outsourcingu warto zrobić przynajmniej krótki etap strategiczny: analiza oferty, ICP, segmentów, person decyzyjnych, konkurencji, komunikacji i sposobu mierzenia efektów. Bez tego działania mogą wyglądać intensywnie, ale nie muszą prowadzić do wyniku.

Najpierw test rynku, później skalowanie sprzedaży

Dobry outsourcing sprzedaży B2B powinien zaczynać się od testu rynku. Zamiast obiecywać szybkie kontrakty, lepiej sprawdzić, które segmenty reagują, jakie problemy są dla klientów najważniejsze, które persony odpowiadają i jaka komunikacja otwiera rozmowy.

Taki test pozwala firmie uniknąć przepalania budżetu na złe segmenty. Daje też wiedzę, którą później można wykorzystać w rekrutacji handlowca, kampaniach marketingowych, pracy działu sprzedaży albo dalszym skalowaniu outboundu.

Doradztwo sprzedażowe przed outsourcingiem może zaoszczędzić budżet

W wielu firmach przed startem działań outboundowych potrzebne jest doradztwo sprzedażowe B2B. Nie jako wielomiesięczny projekt teoretyczny, tylko jako praktyczne uporządkowanie fundamentów: komu sprzedajemy, jaką wartość komunikujemy, jakie problemy klienta nazywamy i co uznajemy za sukces testu.

Im lepiej przygotowany fundament, tym większa szansa, że outsourcing sprzedaży będzie realnym wsparciem wzrostu, a nie kolejnym kosztem, który po kilku miesiącach zostanie uznany za nietrafioną inwestycję.

Szkolenia sprzedażowe też nie rozwiążą złego outsourcingu

Szkolenia sprzedażowe B2B mogą pomóc handlowcom lepiej prowadzić rozmowy, kwalifikować potrzeby, pracować z obiekcjami i rozwijać szanse sprzedażowe. Ale szkolenie nie zastąpi dobrze wybranego segmentu, dobrego procesu i sensownej propozycji wartości.

Jeśli firma chce skalować sprzedaż, musi połączyć kompetencje ludzi z dobrze zaprojektowanym systemem. Outsourcing, szkolenia, doradztwo i generowanie leadów powinny wspierać ten sam kierunek, a nie działać jako osobne, oderwane od siebie inicjatywy.

Najważniejsza lekcja: outsourcing sprzedaży B2B działa tylko wtedy, gdy ma co sprzedawać i do kogo mówić

Outsourcing sprzedaży B2B nie jest problemem samym w sobie. Problemem jest kupowanie outsourcingu bez strategii, bez ICP, bez procesu i bez jasnych oczekiwań. Wtedy firma często nie testuje sprzedaży, tylko testuje chaos.

Jeśli chcesz, żeby zewnętrzne wsparcie sprzedaży miało sens, najpierw trzeba ustalić, do kogo idziesz, dlaczego ta osoba miałaby rozmawiać, jaki problem rozwiązujesz, jak kwalifikujesz leady i po czym poznasz, że rynek daje sygnał do skalowania.

OUTSOURCING SPRZEDAŻY B2B W PRAKTYCE

Rozważasz outsourcing sprzedaży B2B w swojej firmie?

Jeśli po tym odcinku widzisz, że sam outsourcing sprzedaży nie wystarczy bez ICP, segmentacji, komunikacji, kwalifikacji leadów i procesu, sprawdź, jak Expandis podchodzi do tej usługi. Nie jako do taniego generowania leadów, ale jako praktycznego wsparcia w testowaniu rynku, budowie pipeline’u i docieraniu do właściwych decydentów B2B.

To rozwiązanie dla firm, które chcą szybciej uruchomić sprzedaż, przetestować nowe segmenty, pozyskać jakościowe rozmowy i sprawdzić, czy rynek realnie reaguje na ich propozycję wartości — bez zatrudniania handlowca w ciemno.

Transkrypcja odcinka

Poniżej znajdziesz pełną transkrypcję odcinka podcastu Nowa Era Sprzedaży od Expandis o outsourcingu sprzedaży B2B, ryzyku przepalenia budżetu, modelu success fee, testowaniu rynku, ICP i warunkach skutecznego skalowania sprzedaży.

Rozwiń pełną transkrypcję odcinka

Cześć, witajcie w Nowej Erze Sprzedaży, podcaście dla liderów, dyrektorów i właścicieli firm. O strategii, rozwoju biznesu i skutecznym działaniu na rynku B2B pogadamy sobie konkretnie, praktycznie i po ludzku. Na co dzień prowadzę Expandis, gdzie pomagam firmom B2B rozwijać sprzedaż i lepiej wykorzystywać potencjał marketingu. Zapraszam na odcinek.

Czym w ogóle jest outsourcing sprzedaży B2B? Ja powiem, że to jest sposób na szybkie skalowanie firmy, ale wiele osób powie, że to jest studnia bez dna i przepalone dziesiątki tysięcy złotych. Problem polega na tym, że obydwie strony mają częściowo rację, ponieważ sam outsourcing nie jest ani cudownym rozwiązaniem, ani z definicji złym pomysłem.

Wszystko zależy od tego, kiedy firma sięga po outsourcing, co tak naprawdę chce zlecić na zewnątrz i czy rozumie, że w sprzedaży B2B nie kupuje się magicznego handlowca na abonament. Kupuje się proces, testowanie rynku, testowanie hipotez, komunikację i konsekwencję.

Czasem kupuje się też brutalną informację zwrotną, że problem nie leży w braku leadów, tylko w ofercie, usłudze albo modelu biznesowym. Taka informacja może być dla firmy dużo ważniejsza niż kilka sprzedaży w miesiącu.

W tym odcinku pokażę, kiedy outsourcing sprzedaży B2B ma sens, kiedy prawdopodobnie przepalacie na nim budżet i dlaczego model rozliczania wyłącznie za success fee brzmi atrakcyjnie głównie do momentu, w którym zaczynamy rozmawiać o jakości.

Zacznijmy od najważniejszej rzeczy. Większość firm źle rozumie, czym jest outsourcing sprzedaży B2B. Bardzo często wyobrażenie wygląda tak: przychodzi zewnętrzna firma, bierze produkt albo usługę, zaczyna wykonywać telefony, wysyła wiadomości i po chwili pojawiają się klienci.

W praktyce sprzedaż B2B, szczególnie w usługach IT, konsultingu czy projektach o wysokiej wartości, działa dużo bardziej złożenie. Outsourcing sprzedaży B2B nie powinien być traktowany jak wynajem handlowca na godziny, tylko jako połączenie strategii, researchu rynku, komunikacji, prospectingu i regularnego testowania tego, co realnie działa na klientów.

To jest obszar, w którym wiele firm zaczyna się rozczarowywać. Firmy często mówią: mamy świetną usługę, potrzebujemy tylko więcej leadów. Później okazuje się, że problem nie leży w liczbie wiadomości wysłanych na LinkedInie czy w cold mailingu, tylko dużo głębiej i jest trudniejszy do rozwiązania.

Dlatego dobry outsourcing sprzedaży bardzo często zaczyna się nie od sprzedaży, tylko od zadawania trudnych pytań. Do kogo naprawdę chcecie sprzedawać? Dlaczego ten klient miałby odpowiedzieć właśnie wam? Czym różnicie się od konkurencji? Jak wygląda wasz proces sprzedaży? Kiedy lead jest jakościowy?

Takich pytań jest dużo i czasami największą wartością outsourcingu sprzedaży nie jest sam klient ani kilka sprzedaży, tylko to, że po kilku tygodniach firma zaczyna rozumieć, dlaczego rynek reaguje albo nie reaguje.

Outsourcing sprzedaży B2B ma sens najczęściej wtedy, kiedy firma chce przyspieszyć coś, czego sama nie jest jeszcze w stanie zrobić wystarczająco dobrze albo przewidywalnie. Częsty przykład to firmy, które mają dobrą usługę, dobry produkt i kompetentny zespół, ale nie mają powtarzalnego sposobu pozyskiwania nowych klientów.

Problem pojawia się wtedy, kiedy firma chce rosnąć bardziej świadomie i nagle okazuje się, że pipeline praktycznie nie istnieje. Raz jest świetny miesiąc, później są dwa słabsze, a później właściciel albo zarząd zaczyna nerwowo szukać szybkiego rozwiązania.

Outsourcing sprzedaży B2B dobrze działa też wtedy, kiedy firma chce wejść w nowy segment rynku albo przetestować nową usługę bez budowania od razu całego działu handlowego. To bardzo ważne zwłaszcza w startupach i firmach, które mają kapitał, pierwszych klientów oraz potrzebę szybkiego sprawdzenia rynku.

Budowanie od zera rekrutacji, onboardingu, narzędzi, procesu i całej struktury sprzedażowej może trwać miesiącami. Często po pół roku okazuje się też, że trzeba zaczynać od nowa. Dlatego część firm zaczyna patrzeć na outsourcing nie jak na coś z kosmosu, tylko jak na praktyczny test rynku.

Według mnie to jest dojrzalsze podejście, ponieważ największą wartością nie zawsze będzie liczba spotkań czy liczba sprzedaży. Czasami większą wartością będą informacje zwrotne z rynku: które segmenty odpowiadają, jakie problemy są dla klientów ważne, jakie komunikaty działają i które persony są realnie zainteresowane rozmową.

Jeśli traficie na dobrą firmę, taki uporządkowany i analityczny feedback może pokazać, że strategia albo model biznesowy założony na początku prowadzenia biznesu nie działa już tak dobrze, jak wydawało się wcześniej.

Outsourcing sprzedaży dobrze działa też wtedy, kiedy właściciel firmy przestaje być jedyną osobą odpowiedzialną za sprzedaż. To bardzo częsty moment w firmach usługowych. Na początku sprzedaż jest oparta na założycielu, relacjach, poleceniach i jego osobistej energii.

W pewnym momencie właściciel nie jest już w stanie jednocześnie zarządzać firmą, rozwijać produktu, obsługiwać klientów i aktywnie pozyskiwać nowych tematów. Wtedy outsourcing bywa najlepszym albo najszybszym rozwiązaniem, które można wdrożyć bez długiej rekrutacji.

Dobra firma od outsourcingu sprzedaży jest w stanie uruchomić proces strategiczno-operacyjny: uporządkować segmenty, komunikację, persony, bazy, kampanie, feedback i działania handlowe. To daje firmie tempo oraz informacje, których sama często nie miałaby przez wiele miesięcy.

Jest jednak druga strona medalu. Outsourcing sprzedaży B2B najczęściej kończy się przepaleniem budżetu wtedy, kiedy firma próbuje przykryć outsourcingiem problemy, których nie chce nazwać.

Jeśli oferta nie jest jasna, komunikacja jest generyczna, produkt albo usługa są słabo dopasowane do rynku, a jedyną przewagą jest najniższa cena, to nawet najlepszy outbound świata nie naprawi problemu strategicznego.

To jest moment, którego wiele firm nie chce zaakceptować. Dużo łatwiej powiedzieć, że agencja nie dowiozła leadów, niż przyznać, że rynek nie rozumie oferty, nie widzi wartości albo nie ma wystarczającego powodu, żeby rozmawiać.

Outsourcing może przyspieszyć dobrze działający biznes, może uporządkować proces albo pomóc szybciej wejść na rynek, którego jeszcze nie znacie. Bardzo rzadko uratuje firmę, która sama nie wie, dlaczego klient miałby kupić właśnie od niej.

Jeżeli komunikacja jest identyczna jak u dziesięciu konkurentów, problem nie tkwi w braku narzędzi. Problemem jest brak wyróżnienia i brak zrozumienia rynku. Skalując chaos, skalujecie tylko chaos.

Przejdźmy do tematu, który regularnie wraca w rozmowach o outsourcingu sprzedaży B2B, czyli do modelu rozliczania, a konkretnie do success fee. Na papierze wygląda to świetnie: firma płaci tylko za efekt, więc ryzyko wydaje się ograniczone.

Największy problem zaczyna się wtedy, kiedy spojrzymy na złożoną sprzedaż B2B w praktyce. Dobry outsourcing sprzedaży to nie tylko wysyłanie kilku wiadomości. To research rynku, przygotowanie strategii, segmentacja, dopracowanie komunikatów, analiza odpowiedzi, feedback, testowanie hipotez i praca na jakości rozmów.

Przy modelu opartym wyłącznie o success fee bardzo często zaczyna psuć się jakość. W wielu takich współpracach nie ma jakości, jest tylko rozmowa o tym, że wszyscy będą zarabiać, jeśli coś się uda. Problem w tym, że zanim coś się uda, ktoś musi ponieść koszt pracy, analizy i przygotowania.

Klient mówi, że ma świetny produkt, firma outsourcingowa mówi, że będzie go świetnie sprzedawać, wszyscy wychodzą ze spotkania zadowoleni, a projekt kończy się już na starcie, ponieważ nikt realnie nie zainwestował w proces.

Firma outsourcingowa naturalnie zaczyna wtedy szukać najkrótszej drogi do prowizji. Pojawia się masowy outbound, ciśnienie na spotkania za wszelką cenę i komunikacja, która bardziej przypomina spam niż sprzedaż konsultacyjną.

W takich projektach często zamiast realnej sprzedaży pojawia się polowanie na cokolwiek, co można uznać za szansę. A sprzedaż B2B nie działa dobrze, jeśli jej głównym paliwem jest desperacja albo przypadkowość.

W Expandis robiliśmy projekty oparte wyłącznie o success fee tylko wtedy, kiedy wiedziałem, że produkty będą się w dużej mierze same sprzedawać i że ryzyko jest rozsądnie rozłożone. W typowej, złożonej sprzedaży B2B taki model jest znacznie trudniejszy.

Najlepsze firmy niechętnie biorą czyste success fee nie dlatego, że nie wierzą w efekt, tylko dlatego, że rozumieją, ile pracy trzeba wykonać przed pierwszą sprzedażą. Research, segmentacja, komunikacja, testy i iteracje kosztują czas oraz kompetencje.

Przy modelu 100% success fee część klientów mentalnie wyłącza się ze sprzedaży. Pojawia się myślenie: zleciliśmy sprzedaż, teraz niech ktoś sprzedaje. To bardzo niebezpieczne, ponieważ sprzedaż B2B nie działa dobrze bez zaangażowania właściciela, ekspertów albo managementu.

Zewnętrzne firmy outsourcingowe nie znają na starcie waszego rynku, produktu, historii klientów, niuansów oferty ani tego, co naprawdę dzieje się w rozmowach sprzedażowych. Tego trzeba ich nauczyć i trzeba wspólnie pracować na feedbacku.

Dlatego jestem skłonny wejść w model, w którym obie strony wzajemnie sobie ufają i obie strony ponoszą część inwestycji. Wtedy ryzyka są rozłożone uczciwiej, a projekt nie opiera się na iluzji, że jedna strona ma pracować miesiącami za darmo.

Najlepsze modele outsourcingu sprzedaży B2B to modele partnerskie, w których obie strony realnie inwestują. Outsourcing sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. W jednej firmie pomoże wejść na rynek, w drugiej uporządkuje sprzedaż i zbuduje lejek, a w trzeciej skończy się frustracją i przepalonym budżetem.

Bardzo często problem nie leży w samym outsourcingu, tylko w tym, że firma nie jest gotowa na zewnętrzną sprzedaż. Nie ma jasnego ICP, nie ma procesu, nie ma komunikacji i nie wie, co naprawdę chce sprawdzić.

Jeśli firma mówi: nie mamy klientów, nie mamy procesu, nie wiemy, do kogo sprzedawać, ale może ktoś z zewnątrz nam to dowiezie, to najczęściej nie jest jeszcze gotowa na outsourcing sprzedaży. Outsourcing może wtedy jedynie szybciej pokazać problemy, które i tak już istnieją.

Jeśli macie dobrą usługę, wiecie, komu realnie pomagacie, macie gotowość do współpracy i chcecie szybciej przetestować rynek, outsourcing sprzedaży może być bardzo sensownym ruchem. Pod warunkiem, że nie kupujecie obietnicy cudów, tylko konkretny proces i kompetencje.

Warto więc zadać sobie pytanie: czy chcemy tylko, żeby ktoś wysyłał za nas wiadomości, czy naprawdę chcemy zbudować skuteczniejszy sposób pozyskiwania klientów? To są dwie zupełnie różne decyzje i od tej odpowiedzi zależy, czy outsourcing będzie inwestycją, czy kosztem.

Jeżeli temat dotyczy waszej firmy, zapraszam na bezpłatną konsultację na stronie Expandis. Sprawdzimy, czy outsourcing sprzedaży B2B ma w waszym przypadku sens, czy lepiej najpierw uporządkować strategię, komunikację albo sam proces sprzedaży. Dziękuję bardzo za dzisiaj i do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Najczęściej zadawane pytania o outsourcing sprzedaży B2B

Co to jest outsourcing sprzedaży B2B?

Outsourcing sprzedaży B2B to zewnętrzne wsparcie firmy w pozyskiwaniu klientów, prowadzeniu prospectingu, kwalifikacji leadów, budowaniu pipeline’u i wybranych działaniach handlowych bez natychmiastowej rekrutacji pełnego wewnętrznego zespołu sprzedaży.

Kiedy outsourcing sprzedaży B2B ma sens?

Outsourcing sprzedaży B2B ma sens wtedy, gdy firma ma wartościową ofertę, chce szybciej przetestować rynek, uruchomić outbound, zwiększyć liczbę rozmów z klientami albo sprawdzić nowy segment bez długiej rekrutacji handlowca.

Kiedy outsourcing sprzedaży przepala budżet?

Outsourcing sprzedaży przepala budżet, gdy firma nie ma jasnego ICP, procesu sprzedaży, propozycji wartości, kryteriów kwalifikacji leadów i oczekuje efektów bez aktywnej współpracy oraz analizy sygnałów z rynku.

Czym outsourcing sprzedaży różni się od generowania leadów B2B?

Generowanie leadów B2B skupia się głównie na identyfikacji firm, kontaktów i umawianiu rozmów, a outsourcing sprzedaży B2B może obejmować szerszy zakres działań: prospecting, kwalifikację, prowadzenie rozmów, follow-up i wsparcie procesu handlowego.

Czy outsourcing sprzedaży zastępuje handlowca?

Nie zawsze. Outsourcing sprzedaży może zastąpić część działań handlowych, ale często najlepiej działa jako test rynku, wsparcie obecnego zespołu albo etap przejściowy przed rekrutacją własnego handlowca B2B.

Jak Expandis pomaga w outsourcingu sprzedaży B2B?

Expandis pomaga firmom B2B uporządkować ICP, propozycję wartości, segmenty, komunikację, generowanie leadów B2B i aktywne działania sprzedażowe, aby outsourcing sprzedaży był testem rynku i realnym wsparciem wzrostu, a nie przypadkową aktywnością.

BEZPŁATNA KONSULTACJA

Zastanawiasz się, czy outsourcing sprzedaży B2B ma sens w Twojej firmie?

Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja firma jest gotowa na outsourcing sprzedaży B2B, generowanie leadów albo test rynku, możemy przeanalizować ICP, ofertę, proces sprzedaży, segmenty i ryzyko przepalenia budżetu przed startem działań.

Umów bezpłatną konsultację