PODCAST O SPRZEDAŻY B2B · FUNDAMENTY B2B

Analiza konkurencji B2B — 7 pytań, które powinna zadać każda firma

Odcinek podcastu Nowa Era Sprzedaży o tym, jak analizować konkurencję B2B tak, żeby nie skończyć z pustą tabelką, tylko z realnymi decyzjami dotyczącymi segmentacji, oferty, komunikacji i strategii sprzedaży.

Posłuchaj odcinka

Ten odcinek jest dla właścicieli firm B2B, dyrektorów sprzedaży, business developerów i osób, które chcą lepiej rozumieć swoją pozycję na rynku zamiast tylko kopiować działania konkurencji.

O czym jest ten odcinek podcastu o analizie konkurencji B2B?

Analiza konkurencji B2B często kończy się na sprawdzeniu strony internetowej, cen, aktywności w social mediach i kilku powierzchownych porównaniach. Problem polega na tym, że taka analiza rzadko pomaga podjąć realne decyzje strategiczne.

W tym odcinku pokazuję inne podejście: analizę konkurencji jako narzędzie do lepszego wyboru segmentów, zrozumienia przewag, oceny ryzyka i określenia, gdzie firma naprawdę ma szansę wygrać.

To odcinek dla firm B2B, które chcą sprzedawać mądrzej, nie tylko patrzeć na konkurencję i robić „to samo, tylko trochę inaczej”. Ten temat bezpośrednio łączy się z doradztwem sprzedażowym B2B, strategią sprzedaży, segmentacją rynku i budowaniem mocniejszej propozycji wartości.

1. W jakich segmentach naprawdę konkurujemy?

Pierwsze pytanie nie brzmi: „kto jest naszym największym konkurentem?”, tylko: „w jakich segmentach rzeczywiście chcemy grać?”. Firma może sprzedawać różnym klientom, ale nie każdy klient powinien być strategicznym kierunkiem rozwoju.

Dopiero po wyborze segmentów można sensownie określić, z kim realnie konkurujemy i gdzie warto budować powtarzalną sprzedaż. Bez tego trudno dobrze ustawić generowanie leadów B2B, prospecting i komunikację handlową.

2. Z kim konkurujemy w każdym segmencie?

W różnych segmentach możemy mieć zupełnie różnych konkurentów. W jednym miejscu konkurujemy z dużym graczem, w innym z lokalnym dostawcą, a jeszcze gdzie indziej z firmą wyspecjalizowaną w jednej branży.

Dlatego analiza konkurencji B2B nie powinna być jedną ogólną tabelką. Powinna pokazywać, kto konkuruje z nami w konkretnych segmentach i dlaczego klient miałby wybrać właśnie nas.

3. W których segmentach konkurencja ma realną przewagę?

Czasem konkurencja wygrywa nie dlatego, że jest lepsza ogólnie, tylko dlatego, że w konkretnym segmencie ma lepsze doświadczenie, mocniejsze case studies, większe rozpoznanie rynku albo bardziej dopasowaną komunikację.

To pytanie pomaga brutalnie uczciwie ocenić, gdzie warto walczyć, a gdzie firma może tylko przepalać czas i zasoby. Dobrze przeprowadzona analiza konkurencji pozwala też lepiej zaprojektować proces sprzedaży B2B i przygotować handlowców do rozmów z klientami.

4. Jaki model wygrywania ma konkurencja?

Konkurencja może wygrywać ceną, szybkością, specjalizacją, relacjami, skalą, marką, technologią, prostotą oferty albo lepszym procesem sprzedaży.

Jeśli nie wiemy, dlaczego konkurencja wygrywa, bardzo łatwo zaczynamy kopiować jej widoczne działania, nie rozumiejąc mechanizmu, który naprawdę stoi za sprzedażą.

5. Jaki jest nasz model wygrywania?

Sama wiedza o konkurencji nic nie daje, jeśli nie potrafimy odpowiedzieć, dlaczego klient miałby wybrać naszą firmę.

Model wygrywania powinien wynikać z segmentu, problemu klienta, przewag firmy, sposobu komunikacji, procesu sprzedaży i dowodów zaufania. Bez tego firma wpada do jednego worka z resztą rynku. Właśnie nad tym często pracujemy podczas szkoleń sprzedażowych B2B i warsztatów dla zespołów handlowych.

6. Gdzie konkurencja może nas zaatakować?

Dobra analiza konkurencji powinna pokazać nie tylko to, gdzie firma jest dziś mocna, ale też gdzie jest podatna na atak.

Może to być cena, brak specjalizacji, słaba komunikacja, mała liczba case studies, wolny proces, słaby follow-up albo niedopasowana oferta dla konkretnego segmentu. To są miejsca, które warto uporządkować, zanim konkurencja zacznie wykorzystywać je w rozmowach z klientami.

7. Jakie decyzje strategiczne wynikają z tej analizy?

To najważniejsze pytanie. Jeśli po analizie konkurencji nic nie zmienia się w strategii, ofercie, segmentacji, komunikacji albo procesie sprzedaży, to prawdopodobnie nie była to analiza strategiczna, tylko notatki.

Analiza konkurencji B2B ma sens wtedy, gdy pomaga podjąć decyzje: gdzie grać, z kim grać, jak wygrać i gdzie nie tracić czasu. Jeżeli firma chce szybciej sprawdzić nowy segment albo nie ma jeszcze własnego zespołu sprzedaży, takim uzupełnieniem może być również outsourcing sprzedaży B2B.

Transkrypcja odcinka

Poniżej znajdziesz zapis odcinka podcastu Nowa Era Sprzedaży o analizie konkurencji B2B. Transkrypcja została dodana po to, żeby łatwiej wrócić do konkretnych fragmentów i pojęć z odcinka.

Rozwiń pełną transkrypcję odcinka

Cześć, witajcie w Nowej Erze Sprzedaży, podcaście dla liderów, dyrektorów i właścicieli firm. O strategii, rozwoju biznesu i skutecznym działaniu na rynku B2B pogadamy sobie konkretnie, praktycznie i po ludzku. Na co dzień prowadzę Expandis, gdzie pomagam firmom B2B rozwijać sprzedaż i lepiej wykorzystywać potencjał marketingu. Zapraszam na odcinek.

Ostatnio bardzo dużo czasu spędziłem na poszukiwaniu materiałów dotyczących tego, jak prawidłowo przeprowadzać analizę konkurencji. Tych materiałów jest bardzo dużo w internecie i z mojej perspektywy większość z nich pokazuje te same mechanizmy, czyli trzeba zobaczyć, kto jest największym graczem w naszej branży, ile sprzedaje, jak szybko rośnie, jakie robi rabaty, gdzie się pojawia w internecie i mamy analizę konkurencji.

Cały czas w głowie rezonuje mi taka myśl, że to jest trochę budowanie samochodu bez silnika. Mamy samochód, ale on i tak nigdzie nie pojedzie. Robienie analizy konkurencji w ten sposób sprowadza się do tego, że nie macie odpowiedzi na żadne pytania, które w waszej strategii mogą naprawdę okazać się pomocne.

Dzisiaj pokażę wam swoją perspektywę robienia analizy konkurencji, która opiera się na siedmiu pytaniach. Wiem, że jeżeli odpowiem sobie na te pytania szczerze i otwarcie, to będę miał odpowiedź na to, czy idę w dobrym kierunku i czy to, co sobie wymyśliłem, ma sens. Te pytania nie zawsze są komfortowe i nie zawsze są pytaniami z kategorii „miło je zadać”, ale pomagają w zrozumieniu tego, na jakim rynku operujemy.

Jeżeli chodzi o mój biznes, to nie jestem zainteresowany tym, żeby wchodzić do klatki z Mamedem Chalidowem tylko dlatego, że obejrzałem galę KSW i wydaje mi się, że wiem, jak walczyć. Dokładnie wiem, jak się to skończy. Średnio podoba mi się też perspektywa, że myślę, że z kimś konkuruję, że gramy w tej samej lidze, a za chwilę okaże się, że nawet nie uprawiamy tego samego sportu.

Może brzmi to brutalnie, może wydaje się przerysowane, ale biznes w 2026 roku jest brutalny na maksa. Błękitnych oceanów jest jak na lekarstwo. A nawet jeżeli się pojawiają, to dynamika rynku i podejście dużych graczy, którzy potrafią inwestować ogromne pieniądze w krótkim czasie, sprawiają, że samo „róbmy swoje” na koniec dnia może nie wystarczać.

Trzeba być niesamowicie skupionym, patrzeć na rynek, rozumieć, kto może wejść po twoich klientów i zacząć działać mądrze jeszcze zanim zrobi się nerwowo. Nawet jeżeli teraz myślicie: „Michał, ja nie mam konkurencji”, to z całym szacunkiem, nie znając waszego biznesu, jestem prawie przekonany, że jesteście w błędzie.

Konkurencja nie zawsze wygląda tak samo jak wasza firma. Czasami konkurencją jest inny dostawca, czasami wewnętrzny zespół klienta, czasami brak decyzji, czasami tańsze rozwiązanie, a czasami zupełnie inny sposób osiągnięcia tego samego celu.

Pierwsze pytanie powinno brzmieć: w jakich segmentach konkurujemy i w których z tych segmentów chcemy realnie grać? Nie chodzi o miejsca, gdzie możemy sprzedać od czasu do czasu, gdzie ktoś kiedyś zapytał o ofertę albo gdzie mieliśmy kontakt przez networking. Chodzi o segmenty, w których chcemy budować powtarzalną sprzedaż, pozycję na rynku i przewagę konkurencyjną.

Dopiero wtedy, kiedy macie zrobione segmenty, możecie przejść dalej i zapytać, z kim konkurujecie w każdym z nich. Czyli nie z kim konkurujecie ogólnie jako firma, tylko z kim konkurujecie w konkretnym segmencie, u konkretnego klienta, w konkretnym typie decyzji.

W jednym segmencie możecie konkurować z dużymi firmami, które mają silną markę, duże budżety i zespół sprzedaży. W drugim możecie konkurować z małymi, wyspecjalizowanymi dostawcami, którzy mają świetne case studies w jednej branży. W trzecim możecie konkurować z tanimi dostawcami, którzy wchodzą na rynek po kosztach, żeby później dosprzedawać inne rozwiązania.

W kolejnym segmencie możecie konkurować z firmami, które są wyspecjalizowane tylko w jednej branży. Coraz więcej takich firm się pojawia, bo strategicznie to dobry kierunek: patrzeć na jeden segment, znać jego język, problemy i specyfikę. Dla klienta taka specjalizacja często brzmi dużo mocniej niż szeroka, ogólna oferta.

Drugie pytanie dotyczy typu klienta i głównych graczy. Później pojawiają się ich i nasze przewagi oraz sposób, w jaki chcemy wygrać decyzję klienta. Klient ma chcieć nasze rozwiązanie z konkretnego powodu. Inaczej firma próbuje jedną komunikacją, jedną ofertą i jednym sposobem sprzedaży obsłużyć cały rynek. To zazwyczaj kończy się nijakością i wpadnięciem do jednego worka.

Trzecie pytanie brzmi: w których segmentach konkurencja ma realną przewagę? To trudne pytanie, bo wymaga przyznania, że ktoś może być lepszy. Może mieć lepsze doświadczenie, silniejszą markę, więcej case studies, większy zespół, lepszą specjalizację albo po prostu lepiej rozumieć dany segment klientów.

Jeżeli konkurencja ma realną przewagę w danym segmencie, to nie znaczy, że nie wolno tam sprzedawać. Oznacza to jednak, że trzeba wiedzieć, jaką grę się podejmuje. Inaczej łatwo przepalić mnóstwo czasu na rynek, w którym klienci i tak będą bardziej ufać komuś innemu.

Czwarte pytanie brzmi: jaki model wygrywania ma konkurencja? Konkurencja może wygrywać ceną, szybkością, marką, relacjami, specjalizacją, technologią, dostępnością, prostotą oferty albo bardzo dobrze poukładanym procesem sprzedaży.

To ważne, bo jeżeli nie rozumiemy, dlaczego konkurencja wygrywa, zaczynamy kopiować rzeczy, które są tylko powierzchnią. Patrzymy na stronę, posty, reklamy, ofertę, ale nie rozumiemy mechanizmu, który naprawdę prowadzi klienta do decyzji.

Piąte pytanie brzmi: jaki jest wasz model wygrywania? Nie wystarczy wiedzieć, że konkurencja ma przewagi. Trzeba wiedzieć, dlaczego klient miałby wybrać was. Czy wygrywacie specjalizacją? Szybkością? Zrozumieniem branży? Lepszym procesem? Relacją? Doradztwem? A może tym, że potraficie nazwać problem klienta lepiej niż reszta rynku?

Jeżeli nie macie jasnego modelu wygrywania, to sprzedaż zaczyna opierać się na przypadku. Raz coś zadziała, raz nie. Jeden handlowiec sobie poradzi, drugi nie. Jeden klient kupi, drugi porówna was z trzema innymi dostawcami i wybierze tego, kto potrafił lepiej pokazać wartość.

Szóste pytanie brzmi: gdzie konkurencja może was zaatakować? To pytanie często jest pomijane, a jest bardzo ważne. Firma może mieć dziś dobrą pozycję, ale być podatna na atak w konkretnym miejscu: cenie, komunikacji, specjalizacji, szybkości reakcji, braku case studies, słabym follow-upie albo niejasnej ofercie.

Jeżeli wiecie, gdzie jesteście podatni na atak, możecie działać wcześniej. Możecie poprawić komunikację, dopracować ofertę, wzmocnić dowody zaufania, zmienić segmentację albo lepiej przygotować handlowców do rozmów z klientami.

Siódme i najważniejsze pytanie brzmi: jakie decyzje strategiczne wynikają z tej analizy? To jest sedno. Jeżeli po analizie konkurencji nie zmienia się nic w strategii, ofercie, komunikacji, segmentacji czy procesie sprzedaży, to prawdopodobnie nie zrobiliście analizy strategicznej, tylko fajne notatki.

Notatki mają to do siebie, że nie obronią firmy przed lepiej przygotowaną konkurencją. Jeżeli konkurencja zna wasze segmenty, rozumie wasze przewagi i widzi, gdzie jesteście słabi, to może wejść w rynek dużo mądrzej niż ktoś, kto tylko „robi swoje”.

Analiza konkurencji ma sens wtedy, gdy pomaga podjąć decyzje. Może pokazać, że trzeba wybrać inny segment. Może pokazać, że oferta jest za szeroka. Może pokazać, że komunikacja nie pokazuje realnej wartości. Może też pokazać, że firma konkuruje w miejscu, w którym szanse na wygraną są dużo mniejsze, niż się wydawało.

Właśnie dlatego nie traktowałbym analizy konkurencji jako ćwiczenia marketingowego. To jest narzędzie strategiczne. Dobre pytania mogą pomóc zrozumieć, gdzie warto inwestować energię, gdzie trzeba się odróżnić i gdzie nie ma sensu udawać, że wszystko jest pod kontrolą.

Podsumowując: po pierwsze, trzeba wiedzieć, w jakich segmentach realnie konkurujemy. Po drugie, z kim konkurujemy w każdym segmencie. Po trzecie, gdzie konkurencja ma przewagę. Po czwarte, jaki model wygrywania ma konkurencja. Po piąte, jaki jest nasz model wygrywania. Po szóste, gdzie konkurencja może nas zaatakować. Po siódme, jakie decyzje strategiczne wynikają z tej analizy.

Jeżeli chcecie poukładać swoją strategię sprzedaży B2B, segmentację, ofertę, proces pozyskiwania klientów albo porozmawiać o analizie konkurencji, zapraszam na stronę www.expandis.pl. Tam możecie zamówić bezpłatną konsultację i będziemy mogli o tym porozmawiać. Dzięki jeszcze raz i do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Najczęściej zadawane pytania

Jak zrobić analizę konkurencji B2B?

Najpierw trzeba określić segmenty rynku, w których firma realnie konkuruje. Dopiero potem warto analizować konkretnych graczy, ich przewagi, sposób komunikacji, model wygrywania i miejsca, w których mogą zagrozić naszej firmie.

Dlaczego analiza konkurencji B2B nie powinna kończyć się na cenach?

Cena jest tylko jednym z elementów decyzji. W B2B często ważniejsze są: zaufanie, specjalizacja, ryzyko po stronie klienta, dowody skuteczności, proces sprzedaży i dopasowanie oferty do konkretnego problemu.

Co powinna dawać dobra analiza konkurencji?

Dobra analiza konkurencji powinna prowadzić do decyzji strategicznych: wyboru segmentów, zmiany komunikacji, dopracowania oferty, wzmocnienia przewag albo poprawy procesu sprzedaży.

Dla kogo jest ten odcinek podcastu?

Odcinek jest dla właścicieli firm B2B, dyrektorów sprzedaży, business developerów, handlowców i osób odpowiedzialnych za strategię sprzedaży oraz pozycjonowanie oferty na rynku.

BEZPŁATNA KONSULTACJA

Analiza konkurencji pokazała, że sprzedaż wymaga uporządkowania?

Jeśli chcesz lepiej ustawić segmentację, propozycję wartości, komunikację albo proces pozyskiwania klientów B2B, możemy porozmawiać o tym podczas bezpłatnej konsultacji. W Expandis pomagamy firmom przez doradztwo sprzedażowe B2B, szkolenia handlowców, outsourcing sprzedaży i generowanie leadów B2B.

Umów bezpłatną konsultację